1. MoneyStore.pl
  2. >
  3. Czytacie umowy na pożyczki?

Czytacie umowy na pożyczki?

Czytacie umowy na pożyczki?

Moskit
2018-09-18 10:33:01
Umowy na pożyczki gotówkowe liczą sobie wiele stron. Średnio 10, czasami zdarzają się jeszcze większe, ale są też i takie na 5 stron. Podsumowując, średnio jest to 10 stron, opisane dosyć drobnym maczkiem. Przeczytanie tego ze zrozumieniem, to nie lada wyzwanie. Czytacie? Czy podpisujecie w ciemno?
2018-09-19 13:12

przynam się, że w przypadku pierwszej pożyczki jaką zaciągałam kilka lat temu, nie przeczytałam umowy i to był bład, bo poszłam po bandzie, i jedynie przeczytałam to co było na ulotce reklamowej, bład polegał na tym, że kary za opóźnienia w spłacie były wysokie, a zdarzał mi się czasami ten kilkudniowy poślizg. później już czytałam, i jeżeli coś mis ię nie podobało to negocjowałam lub rezygnowałam.

2018-09-19 14:07

Powiem szczerze, że nie ma dla mnie większego dramatu niż przebrnięcie przez 10 stron suchej umowy, z zapisami dotyczącymi rzeczy które mnie zupełnie nie interesują. Zwykle pytam konsultanta, bez czytania, czy są jakieś zapisy w umowie, o których powinienem wiedzieć. Czy są jakieś kruczki prawne, które w trakcie trwania umowy mogą wyjść i sprawić, że spłata i współpraca stanie się dla mnie nieprzyjemna? No właśnie, wiecie co mam na myśli.

2018-09-19 14:55

No dobra, ale jak czytać umowy pożyczkowe, skoro w punkcie, nie ma na to najzwyczjaniej w świecie warunków. Przeczytanie 10 stron, ze zrozumieniem zajmuje około 1h. Przecież nie będę siedziała i marnowała czasu. Dobrym kierunkiem w którym idą niektóre firmy pożyczkowe jest to, że umwy są publikowane n ich stronach, można więc na spokojnie zapoznać się w domu, wynotować sobie te rzeczy któe budzą wątpliwości.

2018-09-20 08:18

Zawsze gdy mam taką możliwość, to staram się czytać. Staram się czytać nawet pobierzenie, wybrane działy umwy, zwłaszcza te dotyczące kar umownych. Bo to tak naprawdę powinno nas intresować. Czyli ile zapłacimy w wyniku nieszczęśliwego splotu okoliczności, gdy uruchomione zostaną prcedury wynikające z kar umownych.

2018-09-20 14:42

zbyt wiele razy przejechałem się na tym, że nie czytałem umów kredytowych - powiedziałem sobie - nigdy wiecej. wszelkie wątpliwości rozstrzygam jeszcze przed zawarciem umowy. powiem tak, gdzie chodzi o kasę, i gdzie można stracić sporo kasy - nie ma sentymentów.

2018-09-21 13:43

Przyznam się szczerze, że pobierzenie, bez wczytywania się w szczegóły. Mam świadomość, że powinienem czytac od deski do deski, ale pewnie zacznę to robić, gdy się przejadęna tym. Jeszcze sięnie przejechałem, więc nie mam motywacji 🙂

Grzech lenistwa nie jest dobrym grzechem.

2018-09-24 12:04

To chyba też należę do tego szanownego grona nieczytających umów. Zwykle wystarczy mi rozmowa doradcą udzielajacym pożyczek. I jego zapewnienia, że będzie dobrze... Naiwność z mojej strony? Trochę tak, ale jeszcze się nie spażyłem więc nie będę tracił czasu na czytanie tego suchego tekstu umów.

2018-09-24 14:31

Do autora: a czy próbowałeś przeczytać chociaż raz taką umowę pożyczkową? Pytam, bo ważnie 🙂 Kilkanaście stron suchego tekstu.

Powiemt tak, nie jest to ani fajne, ani przyjemne.

Z drugiej strony rozsądek podpowiada czytać! No ale weźcie to czytajcie... jak to w jakimś innym jezyku jest napisane 🙂

2018-09-25 13:13

Widzę gorąca dyskusja się z tego rozwinęła, chyba ktoś trafił w czuły punkt 🙂

Każdy z nas może robić co chce i ma prawo do czytania lub nie tytania umowy. Ale pźniej nie powinno być takich sytuacji, że ktoś się pieni, bo okazuje się, że musi za coś płacić co wynika z zapisów umowy, która nie została przeczytana. Nie czytając umowy, odbieramy sobie takie prawo.

2018-09-26 11:10

Czytam jedynie te działy, w których mowa jest o karach umownych. Zwykle (ale nie zawsze) jest to dział z tabelą na temat kar i prowizji.

2018-09-26 14:13

Jeżeli komuś szkoda czasu na to, aby poświęcić te 30 min na przeczytanie umowy, no to sorry. Zaoszczędzi się 30 min, ale później trzeba poświęcić 5 albo 10 godzin na zapracowanie pieniędzy aby wyrównać owe straty które mogą wyniakć z faktu nieprzeczytania, niedoczytania jakiejś umowy.

2018-10-03 09:30

Dobry temat 🙂 widzę, że większosć ma w nosie czytanie umówm pożyczkowych. A później ból, bo czegoś się nie wiedziało lub nie zdawąło się z czegoś sprawy.

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Opis:
Podpis:
Email:
Dodaj nową odpowiedź
<<
<
Strona 1 z 1
>>
>