1. MoneyStore.pl
  2. >
  3. Jak wyjść z długów?

Jak wyjść z długów?

Jak wyjść z długów?

Lorenc
2018-11-20 10:30:16
Jedna pożyczka na 12 tys w banku spółdzielczy, oraz 2 pożyczki w firmach pożyczkowych na łączną sumę 4 tys zł. Czyli długów mam na około 16 tys zł. Jest to problem, bo ledwo wyrabiam się na zakrętach, a nie chciałbym doprowadzić do zaległości, bo wiem, że mi nie odpuszczą. Jakieś sugestie?
2018-11-22 14:35

Twój opis jest typowy. Mam pożyczkę, nie stac mnie na coś, ale trudno - wezmę nową pożyczkę i zakupię, będę miał dwie, jakoś to bęrdzie. Później sytuacja się powtarza się jeszcze kilkukrotnie, aż człowiek dochodzi do ściany. I co w takiej sytuacji można zrobić? Ograniczyć wydatki i większość dochodów przeznaczyć na spłatę obowiązań - będzie to trochę trwało, ale sami sobie zgotowaliśmy ten los. Druga opcja, to konsolidacja - tylko kto przy niskich dochodach i takim poziomie zadłużenia da konsolidację?

2018-11-23 09:52

Wychodzienie z długów to z pewnością trudniejszy proces niż zadłużanie się, bo wymaga wyrzeczeń, a komu podobają się wyrzeczenia? Zależy też jeszcze jakie wyrzeczenia, bo nagle okazuje się, że standard życia mocno spada, co nie jest przyjemną sprwą? Ale czy można inczej? Odpowiedź brzmi: nie. Trzeba ponieść konsekwencje braku rozsądku. Czy nam sie to podoba czy nie - ale tak własnie to wygląda.

2018-11-23 13:59

Fakt jest taki, że Twoich długów, nikt Ci nie odpuści. Spłacić trzeba i to jest pewne jak w banku.  I lepiej dogadać się z wierzycielami i zrobić to na swoich warunkach, niż robić to na ich warunkach i ponieść tego jeszcze większe konsekwencje. Prawda jest nieprzyjemna - ale nic na to nie poradzisz.

2018-11-23 14:33

NIe ma jednego słusznego, skutecznego sposobu na wyjście z długów. Gdyby to było takie proste, to świat byłby generalnie piękniejszy, łatwiejszy do życia.

Można ewentualnei rozważyć jeszcze upadłość konsumencką, tylko popatrzecie, jakie warunki trzeba spełnić. Popatrzcie też na statystyki - wcale nie ma ich a tak dużo (tych upadłości), bo każda upadłość, to nadwyrężenie systemu finansowego.

2018-11-26 11:11

To czego bałem się całe zycie, to długi. Bycie zależnym od kogoś finansowo to z pewnością mało przyjemna sprawa, dlatego zawsze dążyłem do tego, aby minimalizować ryzyko powstawania długów.

Lepiej zyć skromnie, ale spokojnie, niz być od kogoś zależnym, być na czyims pasku, być finansowym niewolnikiem - bo do tego można sprowadzić stan pernamentnego zadłużenia.

2018-11-27 09:12

Standardowo sprawdza się powiedzenie, że mądry polak o szkodzie. Wprawdzie to nasze krajowe powiedzenie, ale tyczy się wszystkich nacji. Mądry człowiek po szkodzie.

Gdybyśmy potrafili kalkulować i nie zadłużać się nadmiernie, to nie byłoby problemu z wychodzeniem z długów. A jest to proces długi i bolesny, bo nie mamy kontroli tak naprawdę nad wysokością zadłużenia, które roślnie w sposób wykładniczy od daty w którym powinniśmy uregulować nasze zobowiązanie.

2018-11-27 13:55

Można też robić jak były prezydent L.W. którego żona w książce napisała, że jak potrzebowali pieniędzy w latach 70tych, to Lech obstawiał totka i zawsze wygrywał.

Tak poważnie, to do głowy przychodzi mi taki pomysł, aby więcej pracować. Więcej pracujesz, generujesz większe zarobki, szybciej jesteś wstanie pospłacać swoje długi.

2018-11-29 14:03

Hee, gdyby ktoś znalazł skuteczny sposób na to jak wyjść z długów podejrzewam, że stałby się automatycznie milionerem, a na świecie zapanowałby pokój i szczęście. Niestety niz z tych rzeczy raczej się nie wydarzy;/

Długi były, są i będą... bo tak jest skonstruowany nasz model gospodarczy - opiera się na długu.

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Opis:
Podpis:
Email:
Dodaj nową odpowiedź
<<
<
Strona 1 z 1
>>
>