1. MoneyStore.pl
  2. >
  3. >
  4. Raty 0% – na co uważać?

Raty 0% – na co uważać?

W ostatnim czasie w wielu sklepach internetowych można spotkać się z hasłem reklamowym „raty 0%”. Po taką praktykę sięga coraz więcej sklepów sprzedających sprzęt RTV i AGD oraz popularne serwisy aukcyjne. W większości przypadków rozłożenie zakupu danego przedmiotu na raty faktycznie jest opłacalne i nie wymaga ponoszenia dodatkowych kosztów. W rzeczywistości jednak zakupy z opcją „raty 0%” nie zawsze mogą być tak atrakcyjne, jak się nam to wydaje. Na co uważać, korzystając z oferty „raty 0%”? Czy „raty 0%” faktycznie są darmowe? Podpowiadamy!

Netcredit logo
NetCredit – opinie i informacje
Ocena: 3.8 (ilość ocen: 13)
Kwota pożyczki

300 - 3000 zł

Czas na spłatę

14 - 30 dni

kuki.pl logo
Kuki.pl – opinie i informacje
Ocena: 3.4 (ilość ocen: 7)
Kwota pożyczki

250 - 3000 zł

Czas na spłatę

1 - 30 dni

Filarum.pl logo
Filarum – opinie i informacje
Ocena: 3.3 (ilość ocen: 6)
Kwota pożyczki

100 - 1000 zł

Czas na spłatę

1 - 30 dni

Raty 0% – tendencja do kupowania więcej niż planowaliśmy

Większość osób planując jakiś wydatek, np. zakup nowego telewizora czy laptopa, zaczyna oszczędzać. Gdy ma już całą kwotę, postanawia pójść do sklepu lub zajrzeć na stronę internetową sprzedawcy. Tam okazuje się, że aktualnie trwa wielka promocja pod hasłem „raty 0%”. Możliwość rozłożenia zakupów na dogodne raty, bez obciążania domowego budżetu brzmi naprawdę zachęcająco. Wówczas zaczynamy się zastanawiać, czy do nowego telewizora lub laptopa nie dokupić głośników? Początkowo nie mieliśmy w planach zakupu dodatkowego sprzętu, ale skoro nadarzyła się okazja – dlaczego by z niej nie skorzystać? Tak myśli bardzo wielu klientów, kupując więcej, niż początkowo zakładało. Jest to jedna ze sztuczek stosowana przez handlowców.

Raty 0% – czy faktycznie są darmowe?

Co rozumiemy przez raty 0%? Że suma wszystkich rat wynosi dokładnie tyle, ile kosztuje dany sprzęt. A jak jest w rzeczywistości? Czy faktycznie niedoliczane są żadne prowizje, odsetki i inne ukryte koszty? Aby to sprawdzić, trzeba dokładnie wczytać się w umowę i znaleźć punkt dotyczący oprocentowania. Niestety, nie zawsze pomiędzy „raty 0%” a „RRSO 0%” możemy postawić znak równości. Jeżeli RRSO wynosi więcej niż 0%, oznacza to, że sprzedawca dolicza dodatkowe koszty za rozłożenie zakupu na raty. Najczęściej jest to ubezpieczenie kredytu, które niestety w większości przypadków jest uznawane przez sprzedawcę za obowiązkowe. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami ubezpieczenie produktu finansowego (w tym przypadku kredytu) powinno być całkowicie darmowe. W praktyce jednak rezygnacja z ubezpieczenia może skończyć się odmową rozłożenia zakupów na raty.

Raty 0% – dodatkowe, ukryte usługi

W większości sklepów rozłożenie zakupów na raty wiąże się z podpisaniem umowy tradycyjnego kredytu konsumenckiego. Czasami możemy spotkać się z wyjątkami. Nie tak dawno popularny serwis aukcyjny umożliwiał rozłożenie zakupu na raty we współpracy z firmą pozabankową Monedo Now. „Raty 0%” sprawiają, że dana instytucja finansowa nie zarabia na tym. Znane są przypadki, gdy w sklepach stacjonarnych klienci musieli zgodzić się na otrzymanie innego, dodatkowego produktu finansowego (np. karty kredytowej), aby móc rozłożyć zakup na raty. Posiadanie karty kredytowej może wiązać się z dodatkowymi kosztami. Warto więc przed podpisaniem każdej umowy dokładnie przeczytać jej treść oraz zwrócić szczególną uwagę na jej warunki.

Nieuczciwe praktyki handlowców

Niejednokrotnie zdarza się, że sprzęt kupowany na raty (nawet te 0%) jest droższy, niż ten kupiony za gotówkę. Warto więc przed zakupem porównać interesujące nas przedmioty w różnych sklepach (zarówno stacjonarnych, jak i internetowych). Różnice mogą wynosić kilkadziesiąt lub nawet kilkaset złotych – zależnie od wartości przedmiotu. Wówczas okaże się, że rozkładanie zakupu na raty 0% wcale nie jest tak atrakcyjne, jak wydawałoby się to na pierwszy rzut oka.

Raty 0% a pożyczka pozabankowa

Hasła reklamowe oferujące „raty 0%” potrafią skutecznie zachęcić do zakupu. Wiele osób nie analizuje umowy kredytu i dopiero po jej podpisaniu orientuje się, że rozłożenie zakupów na raty nie było dobrym rozwiązaniem. Zwłaszcza gdy okazuje się, że musi pokryć koszty związane z dodatkowym ubezpieczeniem.

Alternatywą dla rat 0% oferowanych przez sklepy mogą być pożyczki pozabankowe. Mowa tu zarówno o darmowych, jak i ratalnych pożyczkach. W przypadku firm pozabankowych darmowe pożyczki są całkowicie pozbawione kosztów, jeżeli:

  • pożyczkobiorca spłaci zobowiązanie w terminie (zazwyczaj jest to maksymalnie 65 dni),
  • będzie to jego pierwsza pożyczka w danej firmie pożyczkowej (pożyczka dla nowych klientów).

Wśród pożyczkodawców oferujących darmowe pożyczki z terminem ponad 30 dni wymienić można m.in.:

  • Szybka Gotówka – darmowa pożyczka maksymalnie do kwoty 6000 złotych (okres spłaty do 65 dni),
  • Vivus – darmowa pożyczka maksymalnie do kwoty 3000 złotych (okres spłaty do 61 dni),
  • Wonga – darmowa pożyczka maksymalnie do kwoty 1500 złotych (okres spłaty do 60 dni),
  • Extra Portfel – darmowa pożyczka maksymalnie do kwoty 3000 złotych (okres spłaty do 45 dni),
  • LendOn – darmowa pożyczka maksymalnie do kwoty 3000 złotych (okres spłaty do 45 dni).

W przypadku pożyczek ratalnych należy jednak liczyć się z koniecznością poniesienia wyższych kosztów. RRSO może wynosić nawet kilkadziesiąt – kilkaset (a nawet ponad tysiąc) procent. Atrakcyjną ofertę przygotowała jednak firma pozabankowa Hapi Pożyczki. RRSO dla przykładu reprezentatywnego wynosi 9,80%. Całkowita kwota pożyczki 9200 złotych, kwota do spłaty – 10591,04 złotych.

Jeżeli zdecydujemy się zaciągnąć pożyczkę, warto sprawdzić aktualne oferty w porównywarce pożyczek online oraz rankingach pożyczek online (np. rankingu pożyczek online na raty). Wówczas z pewnością uda nam się wybrać najbardziej atrakcyjne rozwiązanie.

Oceń

Dodaj komentarz

avatar